Posts Tagged "bagaż motocyklisty"

Zaufanie, rzecz najważniejsza

»Posted by on Cze 17, 2013 in Podróże, Podróże motocyklem | 0 comments
Tagi: , ,

motocyklKażdy, kto regularnie jeździ motocyklem na jakiekolwiek dalsze wyprawy, jest w stanie jednym tchem wymienić zestaw rzeczy tam najpotrzebniejszych. Będą tam najróżniejsze akcesoria, zapasy i narzędzia. Rzeczy najważniejszej ze wszystkich nie da się jednak przewieźć w bagażniku. Tą rzeczą jest zaufanie.

Wyprawa motocyklowa, nie ważne czy dalsza, czy raczej jedna z bliższych, nigdy nie bazuje wyłącznie na własnych zapasach. Każdy uczestnik tak naprawdę dźwiga część dobytku pozostałych, a nie tylko swoją. W sytuacji kryzysowej jednak sprzęt nie załatwi wszystkiego. Tym, co decyduje o zaliczeniu wyprawy do udanych bądź nie, jest nastawienie ludzi, którzy biorą w niej udział.

Każdy musi móc liczyć na każdego, choćby po to, aby przy czynności tak prozaicznej jak załatanie dętki, nie stać samemu, podczas gdy reszta pojedzie dalej. Morale takiego uczestnika wyprawy będzie na poziomie ziemi, bo przecież wyprawa była organizowana wspólnie. Wiadomo, że nigdy nie będzie tak, że wszyscy zostaną i będą czekać na maruderów, jednak we dwie osoby zawsze jest raźniej.

Wiele przewodników dla motocyklistów skupia się na zaufaniu tylko i wyłącznie w aspekcie wypraw najdalszych, można by je właściwie nazwać ekstremalnymi. To poważny błąd, bo zawsze trzeba mieć stuprocentową pewność, że można liczyć na drugiego uczestnika wyprawy, choćby w kwestii tak banalnej jak pożyczenie telefonu albo podzielenie się wodą. Niby banały, ale ostatecznie to właśnie one decydują o tym, czy z wyprawy wracamy zadowoleni, czy raczej decydujemy się już nigdy na podobną nie wybrać.

Nikt przy zdrowych zmysłach nie wymaga przecież, żeby wszyscy uczestnicy wyprawy byli dla siebie od razu jak brat i siostra, ale na wsparcie można liczyć zawsze. Nawet w Polsce, gdzie tak naprawdę turystyka motocyklowa jest dopiero w powijakach, wydawałoby się, ze cywilizowanym kraju, często jest tak, że jedyną osobą, na której pomoc można liczyć, jest nowo poznany kolega z ekipy. Jeśli w podobnej sytuacji znaleźlibyśmy się gdziekolwiek indziej, kolejnym problemem byłaby bariera językowa. Pamiętajmy też, że co kraj to obyczaj i w wielu miejscach cały czas irracjonalnie funkcjonuje skojarzenie motocyklista = przestępca, i to nie tylko w kontekście dopuszczalnych prędkości.

read more

Kufry na wyprawę

»Posted by on Maj 16, 2013 in Podróże, Podróże motocyklem | 1 comment
Tagi: , , ,

motocyklZasady pakowania się na wyprawę motocyklową nie są nigdzie spisane. Zdrowy rozsądek jednak będzie tu dobrym doradcą. Przede wszystkim, prawie na pewno będzie trzeba kupić dodatkowe kufry. Z jednej strony, im większe, tym lepsze, bo tym więcej pozwolą nam ze sobą zabrać, jednak z drugiej strony, im większe kufry i cięższy bagaż, tym bardziej to całe dodatkowe obciążenie będzie wpływało na motocykl. Nie chodzi przy tm wcale tylko o zwiększenie zużycia paliwa, ale także o to, że motocykl będzie trochę inaczej reagował na nasze zachowanie. Stąd też bierze się potrzeba, aby przed wyjazdem sakwy i kufry spakować, przejechać się z nimi w różnych miejscach i sprawdzić, czy motocykl reaguje na to, co robimy, jak reaguje, i jak musimy dostosować swój styl jazdy do dodatkowego obciążenia.

Kardynalna zasada, dzięki której w jak najmniejszym stopniu bagaż będzie nam przeszkadzał w prowadzeniu motocykla, mówi, że środek ciężkości pojazdy powinien być jak najniżej. To jeden z powodów, dla których pod żadnym pozorem nie zabiera się na taką wyprawę żadnych toreb i plecaków. Drugim powodem, moim zdaniem jeszcze bardziej istotnym, jest niewygoda. Jadąc tylko kilkanaście minut, mogą nam one przeszkadzać, a co tu dopiero mówić o kilkugodzinnej jeździe w nie zawsze sprzyjających warunkach, nawet najmniejszy dyskomfort będzie miał znaczenie.

Najważniejszą cechą kufra, na którą powinniśmy zwracać uwagę, poza wielkością, rzecz jasna, o czym za chwilę, jest możliwość jego szybkiego odpięcia oraz jakość zabezpieczeń przed kradzieżą. Tutaj zdecydowanie można doradzić wybór lepszych, choć droższych kufrów znanych marek, bo na pewno przydadzą się nam one więcej niż raz.

Wspomniana wielkość, sprawa to oczywiście indywidualna i w dużej mierze zależna od tego, dokąd jedziemy. Jednak większość zestawów, które dziś można kupić, to rozwiązania modułowe, więc ilość przestrzeni bagażowej w kufrach można modyfikować po prostu odpinając zbędne kufry albo dokładając kolejne. Naczelna zasada jednak mówi, że bagaż, im mniejszy, tym lepszy. Oczywiście to pojęcie względne, bo poza kilkoma rzeczami, które będą w bagażu u wszystkich, każdy pakuje to, co ma ochotę. Nigdy jednak nie należy kupować kufrów „na wcisk”, zawsze warto mieć odrobinę wolnej przestrzeni na wszelki wypadek.

read more

Co ma być w bagażu

»Posted by on Maj 9, 2013 in Podróże, Podróże motocyklem | 0 comments
Tagi: , ,

apteczkaPomimo całej dowolności, jaka obowiązuje przy kompletowaniu bagażu, w kufrach każdego uczestnika wyprawy motocyklowej powinny znaleźć się pewne rzeczy. Do najważniejszych należą środki płatnicze, apteczka i dokumenty.

Środki płatnicze: jeśli jedziemy w tak zwane „cywilizowane” okolice, zwykle zabieramy niewielką ilość gotówki, najlepiej już wymienioną na właściwą walutę, a także kartę kredytową. W ten sposób nie trzeba martwić się o brak środków. Ma się rozumieć, że w przypadku wyprawy w jakieś odludne okolice albo miejsca, gdzie nie jesteśmy pewni, czy karta kredytowa cokolwiek załatwi, bierzemy gotówkę. Warto także zawsze wziąć pod uwagę konieczność zrobienia najmniejszych choćby zakupów w krajach, przez które jedziemy tylko tranzytem. To co prawda może wymusić konieczność wiezienia kilku różnych walut, ale za to spokojniej na pewno podróż upłynie, jeśli się na tę okoliczność przygotujemy.

Apteczka: właśnie ją najczęściej zostawiamy w domu, jeśli kufry okazują się niewystarczająco pojemne. Tego zrobić nie wolno. Apteczka naprawdę nie jest duża, a może w olbrzymim stopniu wpłynąć na nasze wspomnienia w wyprawy. Najważniejsza i najlepiej wyposażona musi być oczywiście w przypadku dalszych wypraw w regiony o niższych standardach higienicznych lub odmiennym klimacie, tam osłabiona odporność daje się często we znaki nawet prze ropienie najdrobniejszych otarć naskórka, których uniknąć się nie da. Jednak apteczka potrzeba jest także w czasie krótkich wypraw w krajach, gdzie opieka medyczna i standardy higieniczne są na naprawdę wysokim poziomie. Jest to jeden z tych elementów bagażu, których każdy wolałby nigdy nie używać, ale w praktyce okazuje się też jednym z najczęściej wyjmowanych z kufra.

Komplet dokumentów, oczywiście tak duży, jak wymaga tego cel wyprawy, musi znajdować się zawsze w bezpiecznym miejscu. Warto do dokumentów potwierdzających tożsamość dołożyć potwierdzenie ubezpieczenia, w tym podstawowego ubezpieczenia zdrowotnego. Dokumenty muszą być zabezpieczone nie tylko przed kradzieżą, ale także przed wilgocią. Nie zaszkodzi też zabrać ze sobą umieszczonej w innym miejscu kopii dokumentów, a ich wersji elektronicznych wysłać do chmury albo na własnego maila. To naprawdę czasem bardzo ułatwia życie.

read more

Sprzęt na wyprawę

»Posted by on Maj 2, 2013 in Podróże, Podróże motocyklem | 0 comments
Tagi: , ,

motocyklTo, jaki sprzęt ze sobą zabieramy, prawie w całości wynika z charakterystyki trasy, jaką zamierzamy przebyć. Zacznijmy od tego, że nie zawsze należy twardo trzymać się zasady samowystarczalności, bo ta może się w wielu przypadkach okazać nie tylko uciążliwa, ale i bardziej kłopotliwa.

Są oczywiście tacy, którzy jadąc na wyprawę do Francji czy Włoch zabierają ze sobą komplet narzędzi. Pewnie, skoro mieszczą się w kufry, dlaczego nie? Tylko czy nie rozsądniej byłoby, zamiast tego, kupić telefon komórkowy, a w zasadzie to nawet samą kartę sim jakiegoś lokalnego operatora? Wszędzie tam na trasie są warsztaty, więc można oczywiście sobie załatać oponę, ale poważniejsze naprawy można wykonać od razu dobrze, a nie jechać na prowizorycznie uruchomionym pojeździe. Przede wszystkim należy pamiętać o tym, że dodatkowy bagaż powinien być jak najmniejszy. Są więc takie narzędzia, które zabieramy zawsze lub prawie zawsze, ale są też takie, które nie są nam do niczego potrzebne, bo szybciej dojdziemy do serwisu lub się tam dodzwonimy, niż cokolwiek naprawimy na poboczu. Można powiedzieć, że jadąc na przykład do Włoch czy Grecji, zamiast zestawu do łatania, lepiej wziąć sobie po prostu drugie buty.

Są jednak takie miejsca i wbrew pozorom nie trzeba jechać daleko, żeby się o tym przekonać, gdzie bez zestawu naprawczego ani rusz. Telefonia komórkowa nie wszędzie trzyma zasięg, a i jakość oraz dostępność usług serwisowych są w różnych krajach różne. Dlatego, jeśli akurat w takie okolice się wybieramy, warto sobie przygotować choćby minimalny zestaw naprawczy: zestaw do łatania opon bezdętkowych albo łaty, klej i tarkę, jeśli mamy dętki. Warto też pomyśleć o dodatkowych żarówkach, świecach i bezpiecznikach. Czasem warto też zabezpieczyć się i zabrać choćby trochę oleju silnikowego na dolewkę, wszystko zależy od tego, czego wymaga nasz sprzęt.

Niezależnie od tego, dokąd jedziemy, zwykle i tak nie będziemy w stanie sami naprawić każdej usterki, dlatego lepiej czasem zrobić prowizorkę i zmienić plan wyprawy. Wożenie całego warsztatu nie ma sensu, i tak zawsze może popsuć się coś, czego nie da się naprawić w trybie bieżącym, a wtedy od razu większej wagi nabierze wielkość bagażu, niech zawsze będzie ona jak najmniejsza, a na pewno dobrze na tym wyjdziemy.

read more

Czy te narzędzia są ci potrzebne?

»Posted by on Mar 2, 2013 in Podróże, Podróże motocyklem | 0 comments
Tagi: , , ,

motocyklePoza klasyczną turystyką motocyklową coraz popularniejsze stają się też różnego rodzaju rajdy. Łączą w sobie one elementy klasycznego wyścigu, jazdy na orientację i survivalu. Uczestnicy ich zwykle pakują wielkie sakwy, w których znajduje się wyposażenie niemałego warsztatu motocyklowego i kilka kompletów ubrań.

Tak naprawdę jednak narzędzia, które się zabiera, w dużej części są niepotrzebne. Większość rajdów, podobnie zresztą, jak i tras turystycznych, wiedzie przez regiony przynajmniej średnio zaludnione, więc z dostępem do jakiejkolwiek bazy serwisowej nie ma większego problemu. Tak naprawdę niemal 80% wypraw motocyklowych organizowanych przez polskich motocyklistów zaczyna się i kończy w europie, a jeśli poza nią, to raczej na Bliskim Wschodzie, Turcji lub w Egipcie. Wszędzie tam bez problemu można zatankować, a nawet wykonać jakieś naprawy warsztatowe, a ruch na drogach jest przynajmniej średni. Nie ma więc po co roztkliwiać się nad trzecim już kompletem kluczy. Owszem, łyżka do opon jest OK, przynajmniej tyle można w trasie zrobić.

Pamiętaj jednak, że im większy bagaż, tym więcej czasu musisz tracić na jego obsługę. Jeśli więc chcesz wziąć udział w jakimś rajdzie, właśnie wtedy ograniczaj ilość narzędzi i bagażu ogółem, podobne imprezy albo korzystają z własnego zabezpieczenia technicznego, albo ich trasy prowadzą przez większe miasta, wszędzie tam uda się naprawić zdecydowana większość usterek, które mogą ci się przytrafić w drodze, nie ma więc potrzeby ciągłego szukania czegoś, rozpakowywania i pakowania bagażników, zamartwiania się kto i ile z nich ukradnie, a przy okazji jeszcze motor będzie miał lepsze osiągi, bo waży tyle, ile w zasadzie powinien. Zmniejsza się też zużycie paliwa, co jest istotne zwłaszcza dla tych osób, które niezbyt dobrze stoją z budżetem na wyprawę, ograniczenie wielkości bagażu to najskuteczniejszy patent.

Uczestnicy rajdów, którzy jadą z wypełnionymi po brzegi kuframi, mają znacznie mniejsze szanse na sukces, nawet jeśli mają ogólnie lepszy sprzęt. Pamiętaj więc, nigdy dość tego powtarzać, nie bierz dużego bagażu. Jeśli nie jedziesz na kompletne pustkowie, nie bierz ze sobą całego warsztatu, bo on ci się na nic nie przyda, a tylko cię spowolni na trasie i podniesie koszt podróży..

read more