Posts by Podróżnik

Planowanie podróży

»Posted by on Maj 21, 2013 in Podróże, Podróże motocyklem | 0 comments
Tagi: , ,

wyznaczanie-trasyOczywistością jest, że każda podróż, a to dotyczy również wyprawy motocyklowej, musi być dobrze zaplanowana. Trasę możemy oczywiście poprowadzić sobie niemal dowolnie, ale pod pojęciem planowania podróży należy rozumieć znacznie więcej, niż tylko wyznaczenie trasy między punktem początkowym i końcowym.

Planując wyprawę motocyklową trzeba skupić się na ekonomii każdego z rozwiązań, bezpieczeństwie, wygodzie i atrakcyjności. Duża swoboda planowania może okazać się dla wielu osób przeszkodą, bo na zwiedzenie wszystkich wartych zobaczenia miejsc nigdy nie starczy czasu. Właśnie dlatego planowanie często zaczyna się na kilkanaście miesięcy wcześniej. Nie chodzi tylko o to, żeby przeczytać sobie przewodniki, sprawdzić różne rzeczy w internecie, ale także o to, aby w razie potrzeby zmodyfikować wyposażenie i zawartość bagażu, które przecież bezpośrednio zależą nie od wyboru punktu docelowego, ale właśnie od trasy, którą zamierzamy do niego dotrzeć.

Planowanie podróży to także ewentualne szczepienia, przeglądy motocykla albo planowanie zakupów wyposażenia. Wszystko to wymaga sporych pieniędzy, a nierzadko również olbrzymich ilości czasu, który trzeba poświęcić, aby wyprawę dopiąć na ostatni guzik.

Planowanie wyprawy powinno zawsze uwzględniać potrzeby i możliwości wszystkich jej uczestników. Ile osób, tyle pomysłów, ale zrealizować można tylko jeden wariant trasy, dlatego sporo czasu poświęcić trzeba na dogranie się zresztą ekipy w taki sposób, żeby każdy na wyprawie motocyklowej zobaczył coś, na czym mu najbardziej zależy. To nigdy nie jest łatwe, a im więcej ludzi, tym trudniej i oporniej idzie całe planowanie.

Planowanie to również dobór odpowiedniego czasu. Zgranie się tak, żeby wszyscy mieli odpowiednią ilość wolnego czasu nie jest łatwe, a jeśli nałożyć na to jakieś ograniczenia wynikające na przykład z warunków pogodowych, okazuje się, że planowanie może być naprawdę wyczerpujące dla wszystkich. Stąd też wymagać należy od siebie dyscypliny, plan musi być przemyślany, gruntownie przedyskutowany i uzgodniony ze wszystkimi członkami wyprawy. Tylko i wyłącznie w ten sposób mamy szansę na osiągnięcie pełnego zadowolenia z wyprawy, a przecież o to właśnie chodzi w tej całej zabawie w planowanie.

read more

Kufry na wyprawę

»Posted by on Maj 16, 2013 in Podróże, Podróże motocyklem | 1 comment
Tagi: , , ,

motocyklZasady pakowania się na wyprawę motocyklową nie są nigdzie spisane. Zdrowy rozsądek jednak będzie tu dobrym doradcą. Przede wszystkim, prawie na pewno będzie trzeba kupić dodatkowe kufry. Z jednej strony, im większe, tym lepsze, bo tym więcej pozwolą nam ze sobą zabrać, jednak z drugiej strony, im większe kufry i cięższy bagaż, tym bardziej to całe dodatkowe obciążenie będzie wpływało na motocykl. Nie chodzi przy tm wcale tylko o zwiększenie zużycia paliwa, ale także o to, że motocykl będzie trochę inaczej reagował na nasze zachowanie. Stąd też bierze się potrzeba, aby przed wyjazdem sakwy i kufry spakować, przejechać się z nimi w różnych miejscach i sprawdzić, czy motocykl reaguje na to, co robimy, jak reaguje, i jak musimy dostosować swój styl jazdy do dodatkowego obciążenia.

Kardynalna zasada, dzięki której w jak najmniejszym stopniu bagaż będzie nam przeszkadzał w prowadzeniu motocykla, mówi, że środek ciężkości pojazdy powinien być jak najniżej. To jeden z powodów, dla których pod żadnym pozorem nie zabiera się na taką wyprawę żadnych toreb i plecaków. Drugim powodem, moim zdaniem jeszcze bardziej istotnym, jest niewygoda. Jadąc tylko kilkanaście minut, mogą nam one przeszkadzać, a co tu dopiero mówić o kilkugodzinnej jeździe w nie zawsze sprzyjających warunkach, nawet najmniejszy dyskomfort będzie miał znaczenie.

Najważniejszą cechą kufra, na którą powinniśmy zwracać uwagę, poza wielkością, rzecz jasna, o czym za chwilę, jest możliwość jego szybkiego odpięcia oraz jakość zabezpieczeń przed kradzieżą. Tutaj zdecydowanie można doradzić wybór lepszych, choć droższych kufrów znanych marek, bo na pewno przydadzą się nam one więcej niż raz.

Wspomniana wielkość, sprawa to oczywiście indywidualna i w dużej mierze zależna od tego, dokąd jedziemy. Jednak większość zestawów, które dziś można kupić, to rozwiązania modułowe, więc ilość przestrzeni bagażowej w kufrach można modyfikować po prostu odpinając zbędne kufry albo dokładając kolejne. Naczelna zasada jednak mówi, że bagaż, im mniejszy, tym lepszy. Oczywiście to pojęcie względne, bo poza kilkoma rzeczami, które będą w bagażu u wszystkich, każdy pakuje to, co ma ochotę. Nigdy jednak nie należy kupować kufrów „na wcisk”, zawsze warto mieć odrobinę wolnej przestrzeni na wszelki wypadek.

read more

Co ma być w bagażu

»Posted by on Maj 9, 2013 in Podróże, Podróże motocyklem | 0 comments
Tagi: , ,

apteczkaPomimo całej dowolności, jaka obowiązuje przy kompletowaniu bagażu, w kufrach każdego uczestnika wyprawy motocyklowej powinny znaleźć się pewne rzeczy. Do najważniejszych należą środki płatnicze, apteczka i dokumenty.

Środki płatnicze: jeśli jedziemy w tak zwane „cywilizowane” okolice, zwykle zabieramy niewielką ilość gotówki, najlepiej już wymienioną na właściwą walutę, a także kartę kredytową. W ten sposób nie trzeba martwić się o brak środków. Ma się rozumieć, że w przypadku wyprawy w jakieś odludne okolice albo miejsca, gdzie nie jesteśmy pewni, czy karta kredytowa cokolwiek załatwi, bierzemy gotówkę. Warto także zawsze wziąć pod uwagę konieczność zrobienia najmniejszych choćby zakupów w krajach, przez które jedziemy tylko tranzytem. To co prawda może wymusić konieczność wiezienia kilku różnych walut, ale za to spokojniej na pewno podróż upłynie, jeśli się na tę okoliczność przygotujemy.

Apteczka: właśnie ją najczęściej zostawiamy w domu, jeśli kufry okazują się niewystarczająco pojemne. Tego zrobić nie wolno. Apteczka naprawdę nie jest duża, a może w olbrzymim stopniu wpłynąć na nasze wspomnienia w wyprawy. Najważniejsza i najlepiej wyposażona musi być oczywiście w przypadku dalszych wypraw w regiony o niższych standardach higienicznych lub odmiennym klimacie, tam osłabiona odporność daje się często we znaki nawet prze ropienie najdrobniejszych otarć naskórka, których uniknąć się nie da. Jednak apteczka potrzeba jest także w czasie krótkich wypraw w krajach, gdzie opieka medyczna i standardy higieniczne są na naprawdę wysokim poziomie. Jest to jeden z tych elementów bagażu, których każdy wolałby nigdy nie używać, ale w praktyce okazuje się też jednym z najczęściej wyjmowanych z kufra.

Komplet dokumentów, oczywiście tak duży, jak wymaga tego cel wyprawy, musi znajdować się zawsze w bezpiecznym miejscu. Warto do dokumentów potwierdzających tożsamość dołożyć potwierdzenie ubezpieczenia, w tym podstawowego ubezpieczenia zdrowotnego. Dokumenty muszą być zabezpieczone nie tylko przed kradzieżą, ale także przed wilgocią. Nie zaszkodzi też zabrać ze sobą umieszczonej w innym miejscu kopii dokumentów, a ich wersji elektronicznych wysłać do chmury albo na własnego maila. To naprawdę czasem bardzo ułatwia życie.

read more

Sprzęt na wyprawę

»Posted by on Maj 2, 2013 in Podróże, Podróże motocyklem | 0 comments
Tagi: , ,

motocyklTo, jaki sprzęt ze sobą zabieramy, prawie w całości wynika z charakterystyki trasy, jaką zamierzamy przebyć. Zacznijmy od tego, że nie zawsze należy twardo trzymać się zasady samowystarczalności, bo ta może się w wielu przypadkach okazać nie tylko uciążliwa, ale i bardziej kłopotliwa.

Są oczywiście tacy, którzy jadąc na wyprawę do Francji czy Włoch zabierają ze sobą komplet narzędzi. Pewnie, skoro mieszczą się w kufry, dlaczego nie? Tylko czy nie rozsądniej byłoby, zamiast tego, kupić telefon komórkowy, a w zasadzie to nawet samą kartę sim jakiegoś lokalnego operatora? Wszędzie tam na trasie są warsztaty, więc można oczywiście sobie załatać oponę, ale poważniejsze naprawy można wykonać od razu dobrze, a nie jechać na prowizorycznie uruchomionym pojeździe. Przede wszystkim należy pamiętać o tym, że dodatkowy bagaż powinien być jak najmniejszy. Są więc takie narzędzia, które zabieramy zawsze lub prawie zawsze, ale są też takie, które nie są nam do niczego potrzebne, bo szybciej dojdziemy do serwisu lub się tam dodzwonimy, niż cokolwiek naprawimy na poboczu. Można powiedzieć, że jadąc na przykład do Włoch czy Grecji, zamiast zestawu do łatania, lepiej wziąć sobie po prostu drugie buty.

Są jednak takie miejsca i wbrew pozorom nie trzeba jechać daleko, żeby się o tym przekonać, gdzie bez zestawu naprawczego ani rusz. Telefonia komórkowa nie wszędzie trzyma zasięg, a i jakość oraz dostępność usług serwisowych są w różnych krajach różne. Dlatego, jeśli akurat w takie okolice się wybieramy, warto sobie przygotować choćby minimalny zestaw naprawczy: zestaw do łatania opon bezdętkowych albo łaty, klej i tarkę, jeśli mamy dętki. Warto też pomyśleć o dodatkowych żarówkach, świecach i bezpiecznikach. Czasem warto też zabezpieczyć się i zabrać choćby trochę oleju silnikowego na dolewkę, wszystko zależy od tego, czego wymaga nasz sprzęt.

Niezależnie od tego, dokąd jedziemy, zwykle i tak nie będziemy w stanie sami naprawić każdej usterki, dlatego lepiej czasem zrobić prowizorkę i zmienić plan wyprawy. Wożenie całego warsztatu nie ma sensu, i tak zawsze może popsuć się coś, czego nie da się naprawić w trybie bieżącym, a wtedy od razu większej wagi nabierze wielkość bagażu, niech zawsze będzie ona jak najmniejsza, a na pewno dobrze na tym wyjdziemy.

read more

Mapa czy GPS?

»Posted by on Kwi 26, 2013 in Podróże, Podróże motocyklem | 0 comments
Tagi: , , , ,

gpsKażda wyprawa motocyklowa ma jakąś zaplanowaną trasę. Bez względu na to, w jaki sposób ją planujemy, musimy ją jeszcze jakoś pokonać i tę drogę trzeba wtedy odszukać. Oczywiście nie ma niczego prostszego niż wyjęcie z kieszeni zestawu GPS i sprawdzenie. Tyle teorii. Praktyka wygląda inaczej.

Po pierwsze, korzystanie z nawigacji zabija przyjemność prowadzenia wyprawy. Tu chodzi o jazdę drogą, a nie wykonywanie poleceń nawigacji. Druga rzecz, żeby dokądkolwiek dojechać, nawigacja musi działać na dobrej mapie, najlepiej turystycznej, żeby w ogóle dało się znaleźć cokolwiek poza drogami utwardzonymi. To już jest spory wydatek i nie każdego stać na takie zakupy. Jeśli jedziemy gdzieś na wyprawę po Europie, z czystym spokojem wystarczy nam nawet telefon z nawigacją wykorzystującą API Google Maps, ale pamiętać trzeba o jednym: posiadanie choćby najbardziej nowoczesnego urządzenia elektronicznego nie zwalnia nas z obowiązku prześledzenia trasy na jakiejś mapie jeszcze w trakcie planowania, a także zabrania jakiegokolwiek sensownego planu w wersji tradycyjnej. Największą zaletą map papierowych jest to, że nie da się jej wyłączyć i zawsze jest w trybie gotowości.

Nawet mając nawigację, trzeba zrobić coś jeszcze: rozrysować sobie trasę, zapamiętać najważniejsze miasta i skrzyżowania razem z kierunkami jazdy. Jest przynajmniej milion powodów, dla których możesz stracić GPS i tylko trochę mniej na zgubienie mapy. Dzięki takiemu postępowaniu natomiast zawsze będziemy umieli się odnaleźć albo chociaż zapytać o drogę, choćbyśmy mieli robić to na migi.

W celu wygodnego korzystania z GPS trzeba sobie kupić bezpieczny i solidny uchwyt natomiast jeśli zamierzasz przejechać całą tresa wyłącznie w oparciu o mapę, zadbaj o tankbag ze specjalna kieszonką, dzięki czemu nie będziesz musiał co parędziesiąt kilometrów zatrzymywać się, zsiadać z motocykla i szukać mapy w którejś sakwie, bo tak to żadna przyjemność jechać.

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby korzystać sobie swobodnie i z nawigacji, i mapy. Zastanów się jednak dobrze, jak chcesz szukać drogi, bo ta decyzja wpłynie później na przebieg wyprawy. Osobiście polecam wziąć dobrą mapę, jest zdecydowanie mniej awaryjna niż jakakolwiek nawigacja, choć dobry GPS, zwłaszcza gdzieś w okolicach bardziej zaludnionych i z gęstszą siatką dróg, jest również doskonałym rozwiązaniem.

read more