Posts made in Kwiecień, 2013

Mapa czy GPS?

»Posted by on Kwi 26, 2013 in Podróże, Podróże motocyklem | 0 comments
Tagi: , , , ,

gpsKażda wyprawa motocyklowa ma jakąś zaplanowaną trasę. Bez względu na to, w jaki sposób ją planujemy, musimy ją jeszcze jakoś pokonać i tę drogę trzeba wtedy odszukać. Oczywiście nie ma niczego prostszego niż wyjęcie z kieszeni zestawu GPS i sprawdzenie. Tyle teorii. Praktyka wygląda inaczej.

Po pierwsze, korzystanie z nawigacji zabija przyjemność prowadzenia wyprawy. Tu chodzi o jazdę drogą, a nie wykonywanie poleceń nawigacji. Druga rzecz, żeby dokądkolwiek dojechać, nawigacja musi działać na dobrej mapie, najlepiej turystycznej, żeby w ogóle dało się znaleźć cokolwiek poza drogami utwardzonymi. To już jest spory wydatek i nie każdego stać na takie zakupy. Jeśli jedziemy gdzieś na wyprawę po Europie, z czystym spokojem wystarczy nam nawet telefon z nawigacją wykorzystującą API Google Maps, ale pamiętać trzeba o jednym: posiadanie choćby najbardziej nowoczesnego urządzenia elektronicznego nie zwalnia nas z obowiązku prześledzenia trasy na jakiejś mapie jeszcze w trakcie planowania, a także zabrania jakiegokolwiek sensownego planu w wersji tradycyjnej. Największą zaletą map papierowych jest to, że nie da się jej wyłączyć i zawsze jest w trybie gotowości.

Nawet mając nawigację, trzeba zrobić coś jeszcze: rozrysować sobie trasę, zapamiętać najważniejsze miasta i skrzyżowania razem z kierunkami jazdy. Jest przynajmniej milion powodów, dla których możesz stracić GPS i tylko trochę mniej na zgubienie mapy. Dzięki takiemu postępowaniu natomiast zawsze będziemy umieli się odnaleźć albo chociaż zapytać o drogę, choćbyśmy mieli robić to na migi.

W celu wygodnego korzystania z GPS trzeba sobie kupić bezpieczny i solidny uchwyt natomiast jeśli zamierzasz przejechać całą tresa wyłącznie w oparciu o mapę, zadbaj o tankbag ze specjalna kieszonką, dzięki czemu nie będziesz musiał co parędziesiąt kilometrów zatrzymywać się, zsiadać z motocykla i szukać mapy w którejś sakwie, bo tak to żadna przyjemność jechać.

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby korzystać sobie swobodnie i z nawigacji, i mapy. Zastanów się jednak dobrze, jak chcesz szukać drogi, bo ta decyzja wpłynie później na przebieg wyprawy. Osobiście polecam wziąć dobrą mapę, jest zdecydowanie mniej awaryjna niż jakakolwiek nawigacja, choć dobry GPS, zwłaszcza gdzieś w okolicach bardziej zaludnionych i z gęstszą siatką dróg, jest również doskonałym rozwiązaniem.

read more

Dlaczego przeglądu technicznego nie wolno pominąć?

»Posted by on Kwi 19, 2013 in Podróże, Podróże motocyklem | 0 comments
Tagi: , ,

silnik-motocyklaJakiś czas temu pisaliśmy o tym, jaki jest podstawowy zakres czynności serwisowych przed wyruszeniem na najkrótszą nawet wyprawę motocyklową. Tym razem jednak, zamiast skupić się na odpowiedzi na pytanie „co robić”, odpowiemy na inne: „dlaczego robić”. Artykuł ten może być potrzebny, bo, jak wskazała niedawno pewna ankieta, tylko 10% wypraw jest odpowiednio przygotowanych, jeśli chodzi o wcześniejsze przeglądy.

Polacy niestety nie nabyli jeszcze umiejętności czytania instrukcji obsługi. A przecież obsługa motocykla nie kończy się na kursie prawa jazdy, a można odnieść wrażenie, że dla wielu tam właśnie miała swój koniec, kiedy czyta się pytania na elektrodzie albo jeszcze gdzie indziej, w których ludzie oszukujący się na wyprawę pytają, jaki olej mają wlać i jak sprawdzić, ile go jest. To niedopuszczalne, nawet jeśli motoru używamy tylko po to, żeby podjechać rano do kiosku po gazetę. To podstawa obsługi motocykla!

A teraz pytanie trudniejsze: kiedy ostatni raz w twoim motocyklu były wymieniane przewody hamulcowe? Nie wiesz? Spokojnie, nie tylko ty. A czy wiesz, że producent najprawdopodobniej zalecił wymianę po 5 latach eksploatacji? Podobnie rzecz ma się z wieloma innymi elementami, mają one ograniczoną żywotność i, nawet jeśli tego nie widać, należałoby je wymienić dlatego, że materiał, z którego wykonuje się poszczególne podzespoły, też ma swoje wymagania, a motocykle, zwłaszcza te, które biorą udział w dalekich wyprawach, nie mają lekkiego życia.

Z powodu zaniechania kontroli stanu technicznego może dojść do wypadku. To nie jest tylko groźba, którą dzienniki telewizyjne zapychają pustkę, jeśli akurat w danym dniu nikt nie powiedział niczego wystarczająco głupiego, żeby znaleźć się na antenie. Przegląd ma doprowadzić do podniesienia sprawności motocykla. Od tej zależy bezpośrednio życie twoje, pasażera, a także innych użytkowników drogi.

Warto taki przegląd wykonywać z instrukcją obsługi w ręce. Jeśli jej nie masz, poszukaj w sieci, prawie na pewno uda się znaleźć, jeśli nie po polsku, to chociaż po angielsku. Wykonując przegląd przed wyprawą możesz mieć pewność, że twój sprzęt podoła wyzwaniu. Pamiętaj też, że jeśli zdarzenie drogowe nastąpi ze względu na to, że zaniedbałeś regularnego przeglądu bądź używałeś pojazdu niezgodnie z instrukcją, ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania.

read more

Akcesoria podnoszące komfort jazdy

»Posted by on Kwi 12, 2013 in Podróże, Podróże motocyklem | 0 comments
Tagi: , ,

hondaDłuższe wyprawy motocyklowe to zawsze wyzwanie nie tylko dla sprzętu, ale i dla motocyklisty. Ten może jednak zadbać o komfort jazdy, wyposażając motocykl w pewne dodatkowe akcesoria.

Pierwszym, niezbyt chętnie montowanym, jest podwyższona szyba przednia. Daje ona doskonałą ochronę przed podmuchami owiewającymi głowę i ramiona, a przy okazji tłumi hałas dochodzący z przodu motocykla. Producenci motocykli, wiedzeni chęcią tworzenia coraz bardziej aerodynamicznych kształtów, często bardzo mocno ograniczają wysokość szyby, zwłaszcza w motocyklach sportowych. Zawsze jednak można zamontować chociaż trochę wyższą pleksi, a jazda będzie dużo bardziej komfortowa.

Drugą kategorię, bardzo zresztą rozległą, stanowią akcesoria elektryczne. Przede wszystkim chodzi tu o interkom albo dodatkowe gniazdo do podłączenia nawigacji, ale bardzo istotnym elementem są podgrzewane manetki. Nie jest to absolutnie bajer wymyślony dla motocyklistów za kołem podbiegunowym. Nawet przy przeciętnej temperaturze w dłonie może być chłodno, a jeśli wziąć pod uwagę wysokie góry albo jakieś chłodniejsze regiony, to nawet zimno, i to bez względu na pogodę. Zresztą, aby daleko nie szukać, nawet w naszej strefie klimatycznej, na przykład po letniej burzy, robi się chłodno.

W przypadku każdego akcesorium na rynku walczą o klientów firmy produkujące wyroby tańsze, ale nieco niższej jakości, a także producenci wysokiej klasy sprzętu. Na początek może nie warto zbyt wielu pieniędzy poświęcać na zakup dodatkowego wyposażenia. Turystyka motocyklowa nie wszystkim przypada do gustu i dopiero po drugiej czy trzeciej wyprawie większość ich uczestników podejmuje decyzje związane z zakupem droższego sprzętu.

W zależności od osobistych upodobań, można jeszcze wymienić kilka elementów, jakie zwykle są dodawane lub wymieniane przy motocyklach przygotowywanych do dalszych wypraw. Niektórzy na przykład montują większe lusterka albo dodatkowe pokrowce na siodła, to jednak głównie w starszych motorach, ale oczywiście obowiązku nie ma.

Korzystanie z podobnych akcesoriów jest często obiektem żartów, ale kto choć raz był na poważnej wyprawie, szczególnie jakiejś dalszej, ma świadomość, że nawet najmniejszy dyskomfort po kilku godzinach jazdy zamienia się w nieznośną torturę i warto się tym zająć, żeby w przyszłości nie mieć takich problemów.

read more

Ubezpiecz się

»Posted by on Kwi 7, 2013 in Podróże, Podróże motocyklem | 0 comments
Tagi: , , , , ,

jazda-motocyklemUczestnicy każdej wyprawy motocyklowej, mniejszej, większej, mniej doświadczeni oraz starzy wyjadacze, nie powinni ruszać się z domu bez pakietu ubezpieczeń. W przypadku wypraw po krajach Unii Europejskiej sprawa jest trochę prostsza, bo ubezpieczenie kosztów leczenie załatwia się drukiem EKUZ. Ubezpieczenie kosztów leczenia (KL) to podstawa. Dzięki niemu możemy szybko skontaktować się z lekarzem, a także uzyskać pomoc medyczną w nagłych przypadkach.

Zazwyczaj wykupując KL, mamy jeszcze opcję preferencyjnego wykupienia polisy NNW. Oczywiście tutaj podobnie jak w poprzednim przypadku, powinniśmy zainteresować się przede wszystkim zakresem, w tym zakresem terytorialnym, ponieważ niedopatrzenie wyłączeń może mieć później poważne skutki. Zwykle też agencje ubezpieczeniowe w standardowej polisie wyłączają w ogóle odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu spowodowany udziałem w zdarzeniu drogowym, jeśli jechało się motocyklem, to ważna uwaga i bezwzględnie trzeba się w tej kwestii zawsze upewnić. O ile KL umożliwia nieodpłatne korzystanie z pakietów medycznych, o tyle NNW to już ubezpieczenie gotówkowe, dzięki któremu jeśli odniesiemy jakiś uszczerbek na zdrowiu, zostanie nam wypłacona pewna kwota pieniędzy.

Do tego wszystkiego należy jeszcze dorzucić pakiet AC, czyli assistance, które pokrywa nieprzewidziane wypadki związane na przykład z koniecznością powrotu do kraju samolotem, jeśli motor został zniszczony albo skradziony. AC to także pakiet gwarantujący na przykład pokrycie kosztów podróży, jeśli wracamy na przykład dlatego, że ktoś z naszych bliskich trafił do szpitala. Tutaj między ubezpieczycielami są największe różnice, i to właśnie assistance zwykle jest najbardziej różnorodnym pakietem.

Wróćmy jeszcze na chwilę do ubezpieczeń zdrowotnych. Póki co bowiem żaden z działających na polskim rynku ubezpieczycieli nie przygotował oferty specjalnie dla motocyklistów. Są wprawdzie dostępne inne opcje, ale nie oszukujmy się, nie są one szczególnie atrakcyjne. Wiele osób szuka więc ubezpieczeń w oddziałach zagranicznych albo modyfikuje warunki tych polis, które oferują polskie Towarzystwa Ubezpieczeniowe.

Bez ubezpieczeń, które de facto są przecież opcjonalne, nie warto nawet wsiadać ma motocykl z myślą o dłuższej wyprawie.

read more

CPD

»Posted by on Kwi 1, 2013 in Podróże, Podróże motocyklem | 0 comments
Tagi: , ,

motocyklistaCPD, czyli Carnet de Passage en Douane jest międzynarodowym dokumentem celnym, dzięki któremu można przekraczać granice państw bez konieczności uiszczania cła za pojazd. Jest on wymagany tylko przez niektóre kraje pozaeuropejskie. Dokument ten jest ważny nie dłużej niż rok od daty wydania, a sama procedura przygotowania trwa do dwóch tygodni.

W Polsce taki dokument wydaje PZM, a w zasadzie PZM,Travel. Każdorazowo w karnecie zaznaczone jest, o jaki pojazd chodzi, a także kto jest jego właścicielem i kto będzie go prowadził podczas wyprawy. Taki karnet należy mieć ze sobą i okazać bez wezwania na granicy kraju, który wymaga jego posiadania. Kiedy już wrócimy do kraju, mamy obowiązek w terminie najwyżej 30 dni dokument zwrócić. Wydanie karnetu następuje po uiszczeniu kaucji. Ta jest, niestety, bardzo wysoka. I tak na przykład, aby wjechać do Egiptu, Indii albo krajów Afryki Południowej, trzeba będzie zapłacić 16 tysięcy złotych kaucji, ale to nie koniec wydatków. Trzeba jeszcze bowiem zapłacić za sam karnet (trochę to przewrotne, bo przekroczenie granicy jest bez opłat, ale pod warunkiem, że zapłaci się za karnet). Cena karnetu oczywiście zależy od tego, ile razy będziemy przekraczali granice kraju, który wymaga CPD. Jeśli 5 razy, koszt karnetu wyniesie 350 złotych, 10, 488, a 25 przejazdów do ponad 730 złotych.

CPD nie załatwi wszystkich problemów, ponieważ niektóre kraje wprowadzają dodatkowe ograniczenia, natomiast wjazd do Chin jest tylko trochę prostszy niż wyprawa na marsa. Samą granicę zresztą przekracza się tam zwykle w towarzystwie przewodnika z biura podróży, który, nawiasem mówiąc, zwykle jest agentem służb bezpieczeństwa.

Tak czy siak, CPD jest często barierą, która uniemożliwia swobodne podróżowanie. Po co więc w ogóle jest? Otóż wystawiając taki dokument, PZM,Travel gwarantuje urzędom państw, do których wjeżdżamy, że motocykl opuści kraj. Gdyby tak nie było, trzeba by było opłacić cło, tak samo, jak za każdy sprowadzany pojazd. Właśnie w celu uniknięcia tego stosuje się ów karnet. To też tłumaczy wysokość kaucji, jest to uśredniona zryczałtowana wysokość cła, które PZM,Travel musiałoby zapłacić, gdyby okazało się, że motocykl jednak nie wyjechał z kraju, do którego wjechał na podstawie CPD.

read more